Każdy zasługuje na odpoczynek, zwłaszcza po wiatrach polarnych, pęknięciu rury i pomalowaniu łazienki!
Wyruszamy w REJS!🚢
Podzielę się z wami Naszą podróżą.
HAITI
Naszym pierwszym przystankiem w słonecznym raju jest Haiti. Nie mogłam się doczekać wygrzewania na słońcu i opalania na pokładzie naszego statku wycieczkowego, po mroźnych wiatrach w Chicago.

SAN JUAN
Naszym drugim przystankiem było San Juan w Puerto Rico. Byliśmy tu już wcześniej, to jest nasz 4 bądź 5 raz na tej cudownej wyspie. Opierając się na poprzednich wizytach zwiedzamy ulice starego miasta. Dobrze się jest bawić w słońcu, kiedy w Chicago znów pada śnieg.

SAINT MARTIN
Trzeci przystanek w Karaibskim raju – Saint Martin.
Zdecydowaliśmy się zwiedzić Francuską stronę wyspy. Wiedzieliście, że połowa wyspy jest Francuska, a druga część Holenderska? Jedna wyspa, dwa rządy.
Spędziliśmy dzień na przepięknej plaży Bikini, chociaż bez bikini.

A wiecie co jest w tym najlepsze? Bycie tam, tak po prostu. Obserwując wodę, przyrodę i ludzi bawiących się w wodzie.
ST. KITTS
Z zapierającym dech piersi widokiem łatwo jest zapomnieć o mroźnym Chicago.

Razem z moim kochanym mężem poznajemy 400-letnia historię wyspy St. Kitts.
Nasza przewodniczka pokazała nam roślinność wyspy, które były wykorzystywane do rozwiązywania różnych problemów zdrowotnych. Opowiedziała nam jak jej babcia przygotowywała herbatę z oregano, bazylii i trawy cytrynowej. Dzięki tej herbatce mieli dużo energii na cały dzień i mogli wykonywać codzienne zadania.

Odwiedziliśmy również destylarnię rumu, w której pracowała babcia naszej przewodniczki.
Zanim jednak opuścimy ten raj, zjemy obiad na plaży, podziwiając rajski krajobraz i odpoczywając.