Dla większości, poniższy wzór nic nie oznacza. Dla mnie tez niewiele, wiec posłużę się powszechnie znana Wikipedia.

Rutyna (łac. Rutosidum) – organiczny związek chemiczny z grupy glikozydów flawonoidowych. Naturalny związek pochodzenia roślinnego, pozyskiwany z kwiatów perełkowca japońskiego (Styphnolobium japonicum) i z ziela gryki (Fagopyrum esculentum). Wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Jak większość flawonoidów ma właściwości uszczelniające naczynia i przeciwwysiękowe. Zapobiega powstawaniu niektórych wysoce reaktywnych wolnych rodników. Spowalnia utlenianie witaminy C (przedłuża tym samym jej działanie). Zmniejsza cytotoksyczność utlenionego cholesterolu. Wykazuje też działanie przeciwzapalne. Jest czasami błędnie[4] nazywana witaminą P[5].
Przede wszystkim wchodzi w skład preparatów farmaceutycznych łączących rutynę z witaminą C. Coraz częściej występuje także w suplementach diety (głównie preparaty multiwitaminowe).
Po raz pierwszy rutyna została wyizolowana z ziela ruty zwyczajnej.
Rośliny zawierające rutynę:
- aronia czarna[6]
- berberys pospolity
- bez czarny
- dziurawiec zwyczajny
- eukaliptus (liść)[7]
- fiołek trójbarwny
- gryka (ziele)[7]
- kapary cierniste
- mięta pieprzowa
- perełkowiec jap. (ziele)[7]
- podbiał pospolity
- rozchodnik ostry
- ruta (ziele)[7]
- szczaw
- szczawik zajęczy (90–120 mg /100 g świeżego surowca[8])
- wyka (ziele)[7]
Pochodzenie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Rutyna
Ciekawy to temat. Szukałam definicji ze względu na temat, który chciałam zgłębić na temat rutyny. Zupełnie chodziło mi o coś innego niż rośliny, a tutaj znowu wypłynęły rośliny.
Ale do rzeczy. Chce porozmawiać na temat rutyny, tej codziennej i bezmyślnej.
Jeżeli nie masz jeszcze produktów Young Living, skontaktuj się z osobą, która poleciła ten blog. Jeżeli nie masz takiej osoby, możesz kupić TUTAJ.
Skontaktuj się ze mną, nie zwlekaj!
Nie masz NIC do stracenia, a WSZYSTKO do ZYSKANIA!!!
~ Kasia Kowalczyk